Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Bo bezsens pisze się sam.
questions
of
the
heart
Welcome.
it's a small world

Więc jeśli nie widzisz menu u góry, kliknij krzyżyk by wyłączyć to, to od joe. Albo zescrolluj troche w dół. A potem klikaj słowa.

Questions - profil i muzyka.
of - linki.
the - archiwum.
heart - credits.

A w ogóle to najlepiej nie czytaj tego bloga bo nie warto, toż to badziewie totalne, i ci mózg zlasuje. Taka tylko, mała, przyjacielska rada.

117967 ludziów się tu zapodziało.

Bo bezsens pisze się sam.

Jak mam na imię?
Nie wiem.
Y-y. Nie podoba mi się. Wymyśl jakieś lepsze.
Naprawdę. Nie jestem dobra w te klocki. Nie może być tak jak teraz?
Czy ty wiesz jak się czuje ktoś bez imienia? Jak byś nie miała osobowości, tożsamości, a co więcej…
Dobrze już dobrze! Hm… Pomyślmy… To może Yachiro?
Czemu nazwałaś mnie imieniem tej małej różowowłosej z bleach’a?
No, bo też nie miała imienia i też się dziwnie z tym czuła.
No. To równie dobrze mogłabyś mnie nazwać – Zaraki Kenpachi
Ja tu się staram a ty krytykujesz? Co z ciebie za przyjaciel?
Taki, co potrzebuje normalnego imienia.
Ja bym zostało przy Yachiro-chan.
A ja nie.
Czemu?
Bo wszyscy pomyślą, że wyglądam jak małe, różowowłose śmieszne dziecko.
A nie…? Ała! Żartowałam! Żartowałam! Eh. Sama nie wiem. A nie możesz sama siebie nazwać?
Nie.
Dlaczego?
Bo to by było dziwne.
No i?
Znajdź mi jakieś porządne imię po prostu.
Hmm… A może Kucyk Pony? Ał! Trza cię nauczyć jeszcze, kiedy człowiek żartuje…
Długa droga przed tobą.
Sayuri.
Co?
Sayuri. Może być?
Czemu to ci przyszło do głowy?
Hm. Bo dwa miesiące temu czytałam „Wyznania Gejszy” i dlatego, że gdyby tak sobie ją wyobrazić to jesteś jej kompletnym przeciwieństwem.
Sayuri, co? Niech będzie Sayuri.


Ostatnio nadużywam słów ‘w sumie’.
W sumie z niewiadomych mi powodów postanowiłam nazwać moją towarzyszkę. I w sumie to jest dla mnie jak ja dla Pat. A to oznacza, że długo i ciężka i bolesna droga przede mną.

Czy istnieje coś takiego jak dorosła dwudziestolatka? Hm. Ostatnio zaczynam się nad tym zastanawiać. Podczas ostatnich lat Marta zatraciła chyba granice między relacjami matka-córka i uważa, że skoro jest już taka dorosła to właściwie może mieć wszystko gdzieś.
Mam dziwne wrażenie, że mama dzisiaj nabrała ochoty do nadrobienia strat. A to możliwe? Marta to rozpuszczone dziecko, które uważa się za nie wiadomo, kogo. Jest na to lekarstwo? W sumie to zastanawiam się czy mnie też to czeka. Nie ma mowy! Nie dam sobie wbić czegoś takiego >. Najwyraźniej znudziło jej się bycie tą idealną z szóstkami na świadectwie. Oh. Ja jeszcze pamiętam te słowa, kiedy mówiła „Oh! A co dopiero z nią będziesz miała. Może mnie wreszcie docenisz jako grzeczną córkę!”. Stwierdziła, że zaczyna mi się uruchamiać w mózgu dość intensywna lampka – Bunt! Bunt!
Oh! Jakże ze mnie zła siostra. Upajam się upadkiem starszej siostry. No cóż. Sama sobie tego piwa naważyła. Pielęgnowanie nienawiści między nami nieźle jej szło przez te wszystkie lata. Ale oczywiście – wszystko zawsze było moją winą.

A mnie coraz więcej rzeczy zaskakuje w mojej szkole! Nie dość, że chodzę do klasy z osobą, którą poznałam będąc w 3 klasie podstawówki, to teraz okazało się, że w Gutowie byłam na obozie z tak zwanym Puchatkiem z drugiej klasy i który właśnie przypomniał sobie skąd mnie zna. Niach >.< On miał moje zdjęcia z okresu, kiedy miałam 8 lat! Tak być nie może. Ale trzeba przyznać, że wtedy nawet ładna była. Wyglądałam jak taki patyk. Byłam taka chuda. A to naprawdę przerażające. W tym roku pojechałyśmy z dziewczynami na obóz i dużo dzieci będące tak na oko w 3 klasie wygląda jak takie prosiaki. To trochę przerażające. To małe pokolenie na ogół wyglądało jak patyki. A przynajmniej powinno.
Odezwała się ta, która jadła dzisiaj obiad w McDonaldzie…
Kto cię pytał o zdanie?

Ah. Muszę się trochę powyżywać. Dzisiaj w końcu byłam w szkole. Zasnęłam po godzinie 5 nie wiadomo, dlaczego tak, więc spałam jedynie półtorej godziny. Ten fakt mnie dobija. A co jest jeszcze lepsze muszę jeszcze zrobić zadanie domowe >.< z anglika. Bo się okazało, że w środę sprawdzian. Cholera.
A w czwartek dyskoteka walentynkowa. Chcę się aż powiedzieć ‘boshe’. Może nie będę oryginalna w tym, co powiem, ale – pojebane komercyjne święto zakochanym debili >.< Ale nie. Gunia stwierdziła, że jeśli nie przyjdę to mi jaja wyrwie [WTF?!]. Tak. Też się nad tym zastanawiam, ale jak ona coś powie to ręce opadają, więc norma.

PS. Nie wierzę. Rozmawiają! Ale właściwie zastanawiam się[ty to ostatnio szczególnie często robisz Morda!] czy to coś pomoże. A jeśli nawet to na ile? Dzień, dwa? Może nie powinnam ich tak surowo oceniać, ale znam je już te 14 lat… Marta zrobiła przedstawienie, popłakała się i burza ucichnie. Chwilowo. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, my nie należymy do osób, które są spokojne. A tym bardziej, które tak łatwo trzymają nerwy na wodzy.
Rzygać mi się chcę jak na nią patrzę… Ze mną też tak robiła. Udawała przez 5 minut dobrą, troskliwą siostrzyczkę, a po chwili opieprzała o byle co.

PS 2. Tak właściwie to obie mają doskonałe wyczucie czasu, jeśli chodzi o moment psucia dobrego humoru. Oto, co ostatnio zauważyłam.

Słuchu: Nałogowo tego...

EDIT: 10 luty 2008 godz. 14:09
W sumie to jesteśmy wszystkie takie same. Nie posiadamy czegoś takiego jak cierpliwość, krzyczymy na siebie, kiedy tylko się da, oskarżamy o wszystko. I w sumie to Marta jest w tym po prostu najlepsza. A teraz sobie szłam do domu. I patrzę. No i patrząc zobaczyłam Martę. Najpierw się uśmiechnęłam, a po chwili zdałam sobie sprawę, że ma na sobie moją spódnicę, która o ile się nie mylę leżała na dnie mojej komody. Powiedziałam jej tylko by mi się na oczy nie pokazywała. No, bo przecież scen robić nie będę na środku ulicy.


romansu-chan 21:23:44 9/02/2009
[Powrót] bite me.


Ja do pewnego czasu twierdziłam, że w zgodzie z moją starszą siostrą żyć nie można. Oczywiście były dni 'rozejmu', ale często grała mi na nerwach (i wzajemnie XD). I teraz, właściwie powinnam się cieszyć, bo wyprowadziła się, a mimo to tęsknię, i brakuje mi tego całego wrzasku, dopiekania sobie. Smutno jest jednym słowem.
Cherry 14:13:21 12/02/2009
| brak www IP: 83.25.57.1

A co jest złego w wyglšdaniu jak prosiak? --

Dyskoteki walentynkowie to zło.
Walentynki to zło.
Karki walentynkowe to zło.
Macajšce się pary w miejscach publicznych to zło.
Komedie walentynkowe to zło.
Prezenty walentynkowe to zło.
To wszystko to zło. --

Futrzak dziwi się temu, jak Zmierzch stał się bestselerem. Bo to jest normalnie niemożliwe. Tyle dobrych, ba, œwietnych, cudownych ksišżek w życiu futrzak czytał. O tak wyrafinowanej kompozycji i stylu, jak Bezsennoœc Bielajewej, jak Życie Owadów Pielewina, jak chociażby Niebezpieczne Zwišzki delaniewypowiadalnefrancuskienazwisko, a te ksišzki bestsellerami się nie stały.
Pewnie dlatego, że nie było tam œwiecšcych wampirów --
Nieważne. Frustruje się futrzak, bo mu ksišżki w tym jednym wydawnictwie nie przyjęli
(łapie DobroHumora i œciska go moco. - A tak swojš drogš, start - mówi - to masz pozdrowienia...)

bredzi futrzak ^^'
A tak swojš drogš, to nietoperz ze wstępu dalej się œmieje. Bo tak, to jest rzeczywiœcie wypasione i szlachetne umrzec za osobę, którš sie kocha. Tylko nierealne --

pozdrawia futrzak
Kadr 10:42:53 11/02/2009
| brak www IP: 77.253.45.132

Yyyyy nom z tymi valentine to racja! Przecież nie potrzeba jakiegoś szczególnego dnia żeby okazywać sobie uczucia;P
A ja to codziennie po 2 godziny śpię;D zaczeło się to od września8P A w nocy to ksiązki czytam heh
samotna 22:29:14 10/02/2009
| brak www IP: 80.54.94.162

Witamy Sayuri na świecie :P Prawdziwe odrodzenie.

Na twoim miejscu bym się powiesiła, gdybym po 1, 5 godziny snu musiała iść do szkoły. Na szczęście mam jeszcze ferie.

A o prosiakach mi nic nie mów. Sama go widzę przed lustrem na ścianie... T.T
gromka 12:08:38 10/02/2009
| brak www IP: 79.190.148.242

Zaraki Kenpachi jako towarzysz życia?
To musiałoby być piekło xD
Bardzo mi się tu u Ciebie podoba.
Masz taki naturalny styl pisania. Coraz trudniej go znaleźć miedzy dzisiejszymi blogami. To tak jak z tymi patykami i prosiakami z 3 podstawówki. ^^"
Pozdrawiam
Sharake 21:39:04 9/02/2009
| brak www IP: 83.27.196.40